Blog o modzie dziecięcej DwaRazyW * Sielsko z TK Maxx - KONKURS

Blog o modzie dziecięcej DwaRazyW

Wakacje spędzamy bardzo intensywnie. Jeszcze nie minął pierwszy miesiąc, a my już mamy na koncie 3 tys. przejechanych km. Ale przecież szczęśliwi czasu nie liczą. 
Dziś zabiorę Was w drogę aż do Warszawy na Letnie Wyzwanie Zakupowe z TK Maxx, na którym wraz z Wiwianką miałyśmy okazję gościć. I choć niedawno dopiero co wróciłyśmy ze stolicy, to właśnie ona była z tego najbardziej zadowolona.
Wyzwanie było nie tylko szansą na zdobycie nowych, upragnionych rzeczy, ale także idealnym sprawdzeniem swoich umiejętności zakupowych, bowiem na wykonanie zadania miałyśmy tylko 30 minut. Wyzwanie nie byłoby wyzwaniem, gdyby nie kreatywne zadanie, jakie miałam do wykonania wraz z moją blogową koleżanką Edytą z Olivka. Temat przewodni - wakacje z dzieckiem. Jak widać słuszne jest to, że bez dzieci nie wybieram się praktycznie na żaden bloggersmeeting. Nie ukrywajmy, to były zakupy skompletowane w większości przez Wiwiankę. Kto jak nie ona czuje się najlepiej na dziale dziecięcym i zna każdy jego zakątek. W naszym szczecińskim Tk Maxx potrafi spędzić długą godzinę odkrywając za każdym razem coś nowego. I bardzo dobrze, bo ja wtedy znikam w dziale dodatków do domu. To jest jedyny taki sklep, w którym nie słyszę jakże uwielbianych przez nas mamy magicznych słów „Idziemy już?”
Ale żeby nie było tak kolorowo, droga do stolicy długa. A że to wakacje i nigdzie nam się nie spieszyło, to zboczyłyśmy trochę w moje rodzinne strony. 
Wieś. Taka prawdziwa z najprawdziwszych. Miejsce, w którym czas się zatrzymał. Miejsce spokoju, relaksu. Zagłuszane jedynie przez piejącego koguta. Nawet telefon tracił tu zasięg. Sielskie klimaty zachwycały nas o każdej porze dnia. Wczesnym rankiem poranną rosą i śpiewem ptaków, południem pełną garścią świeżo zerwanych malin, a wieczorem jajkami na kolację, które dopiero co Wiwiana przyniosła z kurnika. Tak szczęśliwego dziecka jeszcze nie widziałam. I co tam zagraniczne wakacje, na których bywamy, egzotyczne klimaty, biały piasek i błękitna woda, jak dopiero tu na wsi jest radość. Radość życia. 
Troszkę tej radości chcemy podarować i Wam. Nie mamy jednak już ani świeżych jajek, ani pomidorów prosto z folii, mamy za to kartę upominkową TK Maxx o wartości 200 PLN. Piszcie w komentarzach, na co najchętniej przeznaczylibyście ten bon, a najbardziej kreatywna odpowiedź będzie mogła być przez autora zrealizowana. Do dzieła. Macie czas do końca miesiąca. 1 sierpnia na blogu ogłoszę kto okazał się być tym szczęśliwcem.

WYNIKI:
"... Kupiłabym coś dla mnie i dla mojej mamy,
Każdy wie jak z mamą jest- bardzo je kochamy! ..." 
Natalia Korbacz karta upominkowa TK Maxx o wartości 200 PLN jest Twoja.
Gartuluję! 































podkolanówki dziecięce Hunter kalosze dla dziecka

Wybaczcie jakość zdjęć, ale jak wiecie mój aparat odmówił mi posłuszeństwa. 
bluzka - Name it
szorty - GAP BeMyBaby
podkolanówki - Tommy Hilfiger Mivo
kalosze - Hunter 
wianek - wykonanie własne 

A tu już szybka relacja z Letniego Wyzwania Zakupowego w TK Maxx, podczas którego miałyśmy okazję gościć w powiększonym o nowe działy sklepie w CH Blue Cityw Warszawie.  Zobaczcie, co spodobało się nam najbardziej. Nasi fani Instagramowi już z pewnością widzeli kilka naszych perełek wyszukanych właśnie tu. 

Blog o modzie dziecięcej DwaRazyW
Moda dziecięca
Stylizacje dziecięce

Komentarze

  1. Dla każdego coś miłego. Dla mnie książka z przepisami, może ciuszek z guziczkami. A dla Jaśka, też mi coś, przecież on jest fajny gość, więc ucieszy się z kopary. Wtedy nawet tata się nie żali. Bo z maluchem bawić się, to największa frajda jest:) Pozdrawiam, Aśka Mama Jaśka

    OdpowiedzUsuń
  2. My całą rodziną uwielbiamy dział z obuwiem. Gdy mama wybiera sie do tkmaxx, cała ekipa czeka na skarby, które upoluje ;) Tym razem jednak chyba pomyślę o sobie, bo w sierpniu świętuje z mężem 10 rocznicę ślubu, sukienkę szyję sama, a marzy mi się jakiś oryginalny dodatek - wianek, okulary czy właśnie zjawiskowy buty ������ Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. W TK Maxx zakupy lubimy,
    na dziale dziecęcym szaleć musimy.
    Bo mamie nigdy czasu nie starcza,
    syn tak ją swoimi ciuchami obarcza.
    Więc może tym razem się uda?
    W DwaRazyW wygrać można takie cuda!
    Buty piękne mi się marzą,
    co zachwytem wszystkich darzą!
    Może torbę jakąś skubnę,
    co na ich widok zawsze słabnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam robić zakupy, ale wygraną przeznaczyła bym na cos fajnego dla mojej małej księżniczki. Jej uśmiech I radosne oczka byłyby dla mnie najlepszym prezentem. Anetaw13

    OdpowiedzUsuń
  5. 11:11

    TK Maxx tutaj mamy
    Chętnie bony w nim wydamy
    Na wakacje wyjeżdzamy
    Najlepsze ciuchy zabieramy
    Lecz walizki nam brakuje
    W co rodzine więc spakuje
    Ale zaraz moment nie mam stroju
    Trzeba kupić nie ma wyboru
    Wika mówi " ale cuda"
    Może wygrać się nam uda
    Zakupy z dzieckiem to nie lada zadanie
    Z miłą chęcią podejmujemy wyzwanie
    Jak wygramy dumnie będziemy sklep reklamować
    Na pewno nie będziecie tego żałować Magiczny świat tuż za drzwiami
    Do TK Maxx zapraszamy :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy grube podkolanówki i kalosze w taką pogodę jak na zdjęciach nie są lekką przesadą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę ile ostatnio czyta się o "barszczu Sosnowskiego" - sama również nie wypuściłabym córki "w rośliny" bez kaloszy i wysokich podkolanówek....

      Usuń
    2. Na barszcz Sosnowskiego te kalosze i podkolanówki, by nie pomogły. Barszcza jest wyższy niż dorosły człowiek (owszem musi żeby wyrosnąć musi być też niski), barszczu nie trzeba dotknąć, wystarczy w upalny dzień przejść obok - parzące są olejki jakie ta roślina wydziela.

      Usuń
    3. kalosze są jedynie ze wzgledów bezpieczeństwa ;-)
      Dla mnie bezpieczeństwo córki na dużo ważniejsze znaczenie niż wygląd. Pewnie, że do tej stylizacji pasowałby idelanie lekkie ładne sandałki, ale nie wyobrażam sobie chodzenia w nich po polu, snopkach itd.
      Proszę jeszcze zauważyć, że stylizacje pokazywane na blogu to inwencja twórcza moich córek, nie moja. Chcesz kalosze? A proszę Cię bardzo. Cały dzień w nich przelatała na tej mojej wsi. I ten i następny. Widocznie tak było jej wygodnie. Miastowa dziewczyna nieprzyzwyczajona do kliamtów wsi czuła się zdecydowanie lepiej. A pogoda niecałe 20C, więc upału nie było.

      Usuń
    4. Duży, dojrzały barszcz dziecko w wieku wczesnoszkolnym już rozpozna i raczej się do niego nie zbliży... (o ile zadbamy o nauczenie go rozpoznawania tej rośliny)... małej rośliny, w ferworze zabawy, może nie zauważyć... Tak, że Szanowny Panie (mam nadzieję że się nie pomyliłam :-) ) Tatosteron.pl - zabezpieczenie nóg w postaci wysokich podkolanówek i kaloszy, może nie jest stuprocentowe... ale lepsze niż żadne :-) Pozdrawiam!

      Usuń
    5. przepraszam że się wtrące ale skoro rolnik chadza w kaloszach to nie może się mylić ;) prawda jest taka że na wsi jest to jedyne słuszne obuwie chroniące np przed rozrzuconymi tu i ówdzie deskami w wyłażącymi gwoździami, przed kłującymi pokrzywami, rozlanym nawozem, kąsającą gęsią i takimi tam :p
      samo życie ;)
      ps-piękne zdjęcia!

      Usuń
    6. no widzisz rolnikom wolno, a wystylizowanemu dziecku nie ;-)
      A zdjęcia zrobione starym aparatem z beznadziejnym obiektywem. Mój obecny sprzęt sie wysłużył, więc tym bardziej dzięki. Bo zrobić tym starociem coś dobrego to nie lada sztuka.

      Usuń
  7. Jakby dostała w swoje ręce dwie stóweczki to bym szalała,szalała...po TK Maxxx się rozbijała i kupowała,przymierzała ,odkładała i dopasowywaława,a tak serio to i tak bym wyszła z reklamówka pełną dziecięcuch ciuszków,bo przygotowujemy sie do przekroczenia murów przedszkolnych więc każdy ciuch na wagę....złota:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. już widzę co to by było gdybyś miała aparat jak po telefonie wyszło bosko ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie komórka tylko mój stary (bardzo stary) aparat z kitowym obiektywem. Masakra ;-(
      Ale lepsze coś niż nic. Szybko nowy potrzebny!

      Usuń
  10. TkMaxx - kopalnia inspiracji... nawet tych kulinarnych:) Zakochałam się w kolorowych makaronach i chyba 200zł przeznaczyłabym na zakup tych kolorowych arcydzieł:) Viva Italia!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w Tk Maxx przepadam w dziale z zabawkami i bucikami dla dzieci :D zamiast kupić coś sobie , doznaję opadoszczęku na widok skórzanych sandałków i maleńkich Crocsów w bardzo akceptowalnych cenach :D jeszcze będąc w ciąży zakupiłam tam oryginalną torbę oraz wkładki do naszej spacerówki - normalnie kosztowałyby fortunę a tutaj dałam 1/3 ceny :) Do dzisiaj posyłam do Tk Maxx wszystkie matki po torby do wózków :D
    więc jeśli miałabym wydać 200 zł to wsiąkłabym na dobre między regałami z ubrankami, tymi fajowymi książęczkami po angielsku i maminymi gadżetami bo tych nigdy za mało ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla nas dział home to istny raj! Niedawno zmieniliśmy mieszkanie na ciut większe, to i ciut więcej potrzeba na akcesoria i dodatki do domu.
    Do wykończenia mamy jeszcze pokój córki a do Tkmaxx gdy się wchodzi trzeba być zaopatrzonym w $$$$ bo nawet gdy po buty idziesz to wracasz z siatami i przyczepką zakupów ;)
    Ostatnio dorwałam tam klatkę dla ptaszka ale brakuje nam półki bym mogła ją jakoś ładnie pokazać...Ahh kobiety, ale ale... mój mąż także uwielbia Tkmaxx, taki przeciwny zawsze zakupom a do Tkmaxx leci pierwszy :D Coś w nim jest takiego magicznego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja bym wydała bon na... gary:))) Mamy fajną kuchnię z kolorowymi dodatkami, ale garnki zostały stare i jakoś tak nie pasują do reszty. Parę kolorowych garów uratowałoby stylizację:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawe zdjęcia - gratulujemy ;)

    Zapraszamy do naszego sklepu internetowego z modną biżuterią i odzieżą

    www.steezy.pl - strona naszego sklepu KLIK

    https://www.facebook.com/steezyfashionshop - strona naszego fanpage KLIK

    Pozdrawiamy i przesyłamy dla wszystkich czytelników

    KOD RABATOWY: 10off

    WAŻNY NA CAŁY ASORTYMENT (10 % zniżki)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam bajki! Jestem już całkiem dorosła, ale bajkowe historie o zgubionych pantofelkach albo siedmiomilowych butach jakoś utknęły w mojej głowie, a ich ziarenko wykiełkowało w mały, obuwniczy fetysz! Gdzie zatem jak nie w dziale obuwniczym mogłabym spełniac swoje największe zakupowe marzenia?! Zawsze po przekroczeniu sklepowej bramki przemierzam w swoich granatowych KangaROOS-ach (z TK Maxx naturalnie) hektary powierzchni kierując się do półek z bucikami :) Zachwyt! Moje ulubione uczucie na zakupach! Znalezienie nowej pary idealnych klapek na lato w Kołobrzegu, balerinek na jesień albo mokasynów, w których będę zwiedzała włoskie zakątki podczas weekendu we dwoje…? Bezcenne! A odkąd jestem w ciąży w głowie zawróciły mi malutkie buciki od projektantów, które znalazłam na małych półeczkach :) Mąż chwyta się za głowę, a ja cichutko myszkuje studenckie drobniaki na te pantofelki z górnej półki dla mojej pierwszej księżniczki!
    A już jako szczęśliwa posiadaczka nowej pary zaczynam rozglądac się dalej… i kolejne perełki z innych działów wpadają mi w oku :)
    Tylko cichutko! Ciiii…żeby mąż nie wiedział ��

    Mój mail ag.olinska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. W związku z tym, że podróże kochamy
    A walizkę w planie mamy
    Od Superdziewczyn z DwaRazyW ściągamy
    Bo takie gadżety uwielbiamy
    Takie cuda wyjątkowe
    Śliczne, błyszczące, nietuzinkowe
    Wyzwanie z chęcią podejmiemy
    W sklepie się wyszalejemy
    Od pierwszego wrażenia się zakochamy
    Nie dość, że sklep i blog uwielbiamy
    Extra plany na zakupy w Tk maxie mamy!!!

    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  17. Zakupy rzeczy do domu bez ,,Idziemy już" - bezcenne... ;)
    Też przepadam za TK Maxx - przynajmniej w naszym najbliższym, w Czeladzi, jest prawdziwe zatrzęsienie artykułów plastycznych i kreślarskich - kiedy ostatnio zobaczyłam zestawy węgli i suchych pasteli (120szt.), westchnęłam. Wprawdzie sporo rysuję i ołówków Ci u mnie dostatek, ale nabrałam wówczas tak wielkiej ochoty na kolory... Jeśli znajdę kiedykolwiek stówę na ulicy, to wydam bez zająknięcia i wahania, aha, no i bez wyrzutów sumienia, w końcu chodzi o doskonalenie umiejętności, tak sobie powtarzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Prawdziwy mężczyzna robi zakupy w dziale…. dziecięcym TK Maxx i wcale się tego nie wstydzi!
    Za dwa miesiące zostanę tatą Zosi. Pierwsze dziecko to duża niewiadoma dla przyszłego taty, a dział dziecięcy jawi się początkowo jako pełnia chaosu! Co się przyda? Co się spodoba mojej żonie? Co naprawdę lubią małe dzieci? Głowa może rozbolec, a potencjalnie nawet pęknąc! Naprawdę, proszę się nie śmiac! Mężczyzna, zakupy, dziecko… Na szczęście lubię wyzwania :)
    TK Maxx powoli oswoił i dalej oswaja mnie z produktami dla maleństwa, a ja poruszam się po dziale dziecięcym z coraz większą odwagą :)
    Moja córeczka zasługuje na gwiazdę z nieba! Może kiedyś wybiorę się po nią w kosmos? Kto wie! Tymczasem pozostają jej lampki gwiazdki i inne wspaniałe gadżety!

    gooolash@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bon przeznaczyłabym na skompletowanie bielizny w moim rozmiarze, a resztę przeznaczyłabym na ciekawe ksiązki kucharskie. W końcu przez żołądek do serca(if you know what i mean) :D

    sylwia.kijewska(at)gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  21. oczywiście dział dla domu bo od roku urządzam mieszkanie:)

    mój mail agamacek@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Taki konkurs to szansa ogromna,
    Napiszę, co myślę- nie będę skromna!
    Kupiłabym coś dla mnie i dla mojej mamy,
    Każdy wie jak z mamą jest- bardzo je kochamy!
    Może torebkę? Może zegarek? Może buty?
    Plan na ogromne zakupy jest już uknuty.
    Strzeż się Tk Maxxie, bo jak do Ciebie wpadnę,
    To wszystkie Twoje zakątki odgadnę!
    Dla mamusi- niespodzianka, marzyła o pięknym zegarku,
    Nikt mnie nie wyrwie z zakupowego letargu.
    Zegarek 99zł kosztuje, więc 101 jeszcze dla mnie,
    Kupiłabym coś wspaniałego- powiem nieskromnie!
    Może w końcu trafię na wyśnione buty? Sukienkę wymarzoną?
    Poczuję się tam jak księżniczka, nakryję głowę koroną!
    W Tk Maxxie masa pięknych torebek- może to ona trafiłaby w moje ręce?
    Tak bardzo chciałabym wygrać, że chyba już ględzę...
    Bluzy i swetry również się przede mną nie schowają,
    Piękne koszule zawsze tam też bywają.
    Co bym kupiła? Tego nikt nie wie,
    Kobiety się nie rozgryzie, czyż nie?
    Gdy jestem w Tk Maxxie wpadam w zakupowy szał
    Na wszystko co się spodoba kczyczę 'ŁAŁ!'.
    Mam nadzieję, że moja odpowiedź się spodoba,
    I że przy innych się nie chowa!
    Trzymam kciuki za siebie mocno i czekam na wyniki,
    Jeśli trzeba będzie - przyjmę również słowo krytyki! :)

    korbusia98@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. na ciuszka dla maluszka - albo dla mamy ----- damy :) M&M :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wchodzę to TK MAXX i co robię ? Oglądam, przeglądam, zaglądam, patrze, przebieram...dosłownie wszystko! O rety, oszalałem na punkcie dziecięcych ciuszków. Jako świeżo upieczony tatuś, tatuś z ambicjami na bycie Najlepszym Tatą Wszech Czasów dla słodkiej córusi za bon 200 zł kupiłbym zwiewną sukieneczkę na ramiączkach w myśl zasady "minimalizm=dobry look" :) Ojejku! Cudowny odcień różu idealnie będzie pasował do jej blond loczków i brązowych oczów. A nadruk księżniczki z przodu to już w ogóle odlot. U dołu uroczy haftowany tiul, który nada jej uroku. W takiej sukieneczce z pewnością zabłysnęłaby na każdym rodzinnym spotkaniu, no a ja pękałbym z dumy trzymając w swych ramionach śliczną córusię przyodzianą w piękną sukieneczkę :) Poza tym tak ubrana miałaby większą siłę przekonywania, bym spełniał jej dziecięce zachcianki. Taka sukieneczka na pewno sprawiłaby córci mnóstwo radości zapewniając komfort podczas każdego ruchu, a ja może zyskałbym miano Najlepszego Taty ? Byłoby fajnie...:)

    kawa123ler@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. A mi się garnek z Tk Maxx marzy. Mam upatrzony. Piękny, ogromny, rzekłabym desajnerski. Idealny na niedzielny rosół dla naszej 5-osobowej rodziny! Oj jak on mi się marzy... jednak zdrowy rozsądek zawsze zwycięża i w koszyku swoje miejsce znajdują tylko produkty niezbędne, produkty "pierwszej potrzeby". A garnek czeka na swoje 5 min i uśmiecha się do mnie. Czeka ale czy doczeka ;)
    magslezak@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten bon szepce do mnie "MAMO"! Z wielką radością go adoptuję i rozsądnie się nim zaopiekuję :) Wykorzystam go na zakup balerinek od Pretty Ballerinas. Dlaczego ? To banalnie proste: czwórka dzieci, codzienne zakupy, maratony z wózkiem, spacery...Pełnoetatowa mama i żona z prawdziwego zdarzenia :) Dlatego potrzebuję (od zaraz!) balerinek, które przyniosą mi wygodę i przez ogrom codziennych obowiązków poniosą mnie lekką stopą. Poza tym uwielbiam markę Pretty Ballerinas, która poza TK MAXX'em jest trudno dostępna.

    moniaaa777@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Dwa razy w życiu wygrałam - raz syna i raz córę, i to wcale nie była loteria, ani pokaz talentów, tylko taki szczęśliwy traf :) Teraz trafiła mi się podwójna wygrana - bliźniaki! Więc za wygrany bon kupiłabym wyprawkę (a przynajmniej jej część), zawsze to coś, tak na początek :))

    maniaa1902@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Cóż mogę rzec... Gdybym bon na 200 zł do TK MAXX otrzymała
    bez wahania w dziale DLA DZIECI i DLA DOMU bym go wydała !
    Czemu? Odpowiedź jest prosta, bo potrzebujemy wyposażenia
    a w TK MAXX są produkty do domu które spełnią me marzenia !

    D DOSKONAŁE sztućce, talerze czy garnki znakomite
    W WSPANIAŁE dania za ich pomocą zostaną spowite !
    A ATRAKCYJNE dodatki i puszki do przechowywania
    R RADYKALNIE zmniejszy się ilośc rzeczy do sprzątania !
    A ATRAKCYJNE dodatki, ozdoby i inne do domu bibeloty
    Z ZNAKOMICIE rozweselą dom, jak na mej głowie papiloty !
    Y Yyy a do tego ubranka dla dzieci na wakacyjne wojaże
    W WSPANIAŁĄ wyprawę dla dzieci zrobić do szkoły - o tym marzę !


    W TK MAXX w dziale DLA DZIECI cudowne ubranka spałaszuje
    bo ja zawsze najtańsze i piękne perełki dla rodziny wyszukuje !
    A tu ? Mogłabym w NOWYCH ubraniach bez liku przebierać
    dla swoich dzieci cudowne ubrania i dodatki do ubioru wybierać !


    Gdybym tylko okazje miała
    bez wahania 200 zł bym wydała!
    Lecz nie sama , na zakupy bym zabrała
    tych co rzeczami bym obdarowała!
    A więc me dzieci i męża
    co w dźwiganiu bagaży się nie nadwyręża
    bo nie często chodzimy, nie często kupujemy
    dlatego wlaśnie na ten bon zasługujemy !
    Chcemy coś kupić do domu i dla swych dzieci
    niechajże przez ten bon , uśmiech na nasze twarze wzleci !

    Dla mnie jako matki, nie ma nic piękniejszego niż zadowolona mina moich dzieci .A dzięki takiej wygranej ich uśmiech nie schodziłby z twarzy przez bardzo długi czas .... Pozdrawiam edka767@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten bon najchętniej przeznaczyłabym na wymianę garderoby moje..go ukochanego ! Nie przywiązuje on uwagi do ubrań (co na ogół mi nie przeszkadza) . Jednak większość jego podkoszulków i spodni jest po prostu ... dziurawa bądź przetarta ! Jako że wyciągnąć go na zakupy graniczy z cudem, dlatego też chciałabym mu zrobić niespodziankę i sama kupić "coś" odpowiedniego, coś fajnego a "nóż widelec " zmieni swoje nastawienie (nie musi się ubierać modne, lecz nie chce by wyglądał jak lump ) .

    Niedługo na świat przyjdzie nasza córcia . Chciałabym aby mój ukochany wyglądał jak przykładny tata (choć miłości do dziecka mu nie brakuje, tak bardzo się o nas troszczy ) .

    Bon przeznaczyłabym na odzież dla swojego ukochanego , który nie reasumując w sumie to nie ma ani jednej poczciwej rzeczy . Czy Ty (osobo która to właśnie czytasz, odpowiedz sobie szczerze) chciałabyś aby mąż i ojciec Twojego dziecka chodził ubrany jak bezdomny ? No właśnie ! Ja też nie ! Mój ukochany jest czuły, troskliwy, ciężko pracuje, kupuje dla nas wszystko jednak ciągle mówi że jemu nic nie trzeba (myśle że po prostu chcę dla nas jak najwięcej, a siebie stawia na dalszym planie). Chciałabym mu to wynagrodzić, by choć raz zakupy były dla "niego" . Czemu ? Bo go kocham ! Tak jak i on kocha nas ... Maria , 56manka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Rzadko poświęcam czas swoim dzieciom (ciągła praca e delegacjach, zmęczenie, załatwianie spraw i opłat ...) . Chciałbym to zmienić, gdyż czuję że się od nich oddalam . Nie jestem złym tatą ... Po prostu życie jest skomplikowane i nie takie "różowe" jakie byśmy chcieli .

    Chciałabym wygrać ten bon by w pełni przeznaczyć go na zabawki i gadżety dla moich dzieci (głównie chodzi mi o rzeczy, które moglibyśmy używać wspólnie ) . Chciałbym kupić gry zespołowe , puzzle, a może kartki i farby byśmy mogli wspólnie malować . Zakupiłby jakiś duży koc byśmy mogli udać się wspólnie na piknik na świeżym powietrzu, porozmawiać, znów być tą samą kochająca się rodziną co dawniej ... Tak brakuje mi zabaw z dziećmi, ich wesołego gadania, radości z niczego ... Chciałbym w TK MAXX kupić dla nich "coś" co nie zastąpiło by im TATY, a wręcz przeciwnie - dałoby im szansę na jego odzyskanie, na długie zabawy z tatą, mamą, na poznawanie siebie i mnóstwo, mnóstwo radości .. Tak mi się marzy , lecz co się wydarzy ? Wszystko rozstrzygnie się za dni kilka, gdy zostaną ogłoszone wyniki .Gratuluję i z głębi serca zazdroszczę osobie, która stanie się posiadaczem tego bonu ... zatroskany Tata, Tomasz, wwiissnia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Photobucket