27 sierpnia 2015

podkolanówkowy szał

Blog o modzie dziecięcej DwaRazyW


Po drugiej stronie obiektywu tym razem nie ja. Dziś stery oddałam komuś, kto fotografią dziecięcą zajmuje się zawodowo. Tak po cichu powiem Ci Agnieszka Porada Fotografia, że zazdroszczę troszkę Tobie tej pracy. Praca z dziećmi to czysta przyjemność, a zabawa w fotografię fascynująca. Może kiedyś ....
Ale dziś nie o fotografii tylko o ... no właśnie o podkolanówkach. Skąd podkolanówki? Czy warto? Ile kosztują? Nie pytajcie ile e-maili o podobnej treści dostałam w przeciągu miesiąca. No to proszę, post na Wasze kolejne życzenie. Podkolanówkowy szał.
Jak zdążyliście zauważyć, podkolanówki są naszym bardzo częstym dodatkiem do większości stylizacji w tych cieplejszych porach roku. Pamiętam, jak dawno temu pokazałam Wam na blogu post z podkolanówkami, które Wiwianka ma jeszcze w spadku po siostrze. To była nowość, choć w bardzo starym wydaniu. A potem były już wszędzie. Nie przewidziałam tej mody, ale tak całkiem przypadkiem ją wyprzedziłam. Tamte podkolanówki mają już chyba z 8 lat i trzymają się całkiem nieźle. Przewijały się na blogu wielokrotnie tu, tu czy tu i tu. Skąd były? Sama już nie wiem. Potem odkryłyśmy jeszcze kilka innych marek, choć nie ukrywam, że łatwo nie było. Większość z nich kosztowała majątek i cena była dla nas nie do przyjęcia. Te z dzisiejszego postu to wydatek niespełna 20 zł i pochodzą z najnowszej kolekcji Zara. Pędźcie do sklepu i kupujcie, bo z doświadczenia wiem, że zaraz ich nie będzie, a są bardzo dobre jakościowo i świetne wizualnie. Wiwi bardzo często nosi też te z Gatta. I choć są to zakolanówki, po zmarszczeniu noszą się idealnie tak jak tu i tu. Mamy je w kilku kolorach. Kolejne, które są lubiane przez Wiwi pochodzą aż od Tommy Hilfiger - tu i tu. Nie wiem, ile kosztują normalnie, ale na stronie mivo.pl były chyba za prawie 30 zł. W ubiegłym roku udało nam się też dostać podkolanówki w Calzedonia. Cena przystępna, jednak były troszkę za krótkie i czasami zsuwały się spod kolan (tu i tu ). W poprzednim poście - tu- pokazałam Wam nasze najnowsze od Collegien. To już Mercedes w podkolanówkach. Do wyboru do koloru. I choć dopiero teraz skusiłyśmy się na pierwszą parę, wiem, że na jednej się nie skończy. Takiej kolorystyki nie znajdziecie nigdzie indziej. O tych za prawie 100 zł pisać Wam nie będę, bo uważam, że to zdecydowanie za dużo. Mam nadzieję, że temat podkolanówek wyczerpany. To o co będziecie mnie teraz pytać najczęściej? 
W dzisiejszej stylizacji Wiwiany urzekły mnie jednak nie podkolanówki, tylko to co było do przewidzenia - urocza sukienka od Sylwii Majdan. Taka bardziej dziewczęca. Taka do zakochania. 
A jak podobają się Wam buty? Te Wiwianki od Anniel już znacie. Dziś są też i moje od Rita Krzysiek. Obuwie produkowane jest w Polsce, w małej rodzinnej firmie. Każda para jest dziełem dobrego rzemiosła, produkowana w krótkich seriach z wysokiej klasy skór i materiałów. Marka powstała z pasji do rzeczy prostych, pięknych i wygodnych. A dla mnie ta wygoda jest najważniejsza. Wiecie, że w naszych szafach jest, no właśnie nie wiem ile. Boję się policzyć, ale na pewno baaardzo duuużo butów. Inwestujemy w marki, które sprawdziłyśmy już dawno temu i wiemy, że możemy im zaufać. Co jakiś czas testujemy też nowe, dotąd nieznane. Tym od Rita Krzysiek ja już zaufałam. Żałuję tylko, że nie produkują ich w wersji kids.
























Wiwiana
sukienka - Sylwia Majdan
sweter - Memola
buty - Anniel
podkolanówki - Zara

mama
sukienka - Zara
sweter - Blue Shadow
biżuteria i zegarek - Pandora 
okulary - Outspoken Optyk Trendy 



Blog o modzie dziecięcej DwaRazyW
Moda dziecięca
Stylizacje dziecięce