14 września 2015

blogi modowe

Blog o modzie dziecięcej DwaRazyW

Blogi modowe. Po co to komu? No właśnie. Czy faktycznie są tylko po to by promować marki? Czemu jest ich aż tak dużo? Wiele pytań, żadnych odpowiedzi. Jednego jestem pewna, z pewnością są po to by pokazać to, czego nie znajdziecie w zwykłych galeriach handlowych. Nie na darmo cała akcja dzieje się w Internecie. Większość tych marek, gdyby nie ten cały Internet, nie miała by racji bytu. Nikt tak jak blogi modowe, Facebook i Instagram nie promuje tego co inne, dotąd nieznane. Zacierają się granice. Tutaj nie jest ważne czy sklep jest w naszym mieście, na naszej ulicy, w naszym kraju, czy na drugim krańcu świata. Możliwości mamy nieograniczone. To tu możemy wyszukać ręcznie robione rodzime produkty, które jakością wygrywają z sieciówką. Ale nie wszystkie. Marki się mnożą, co chwila pojawiają się nowe, wiele z nich powiela niestety to co już było, co należy do innych już znanych. Nie mają własnych pomysłów, tylko żerują na innych. Grono tych najlepszych jest i ma się dobrze i co sezon zaskakuje nas kolejnymi nowatorskimi kolekcjami. Odczuwam wrażenie, że mają więcej pomysłów i bardziej się w nie angażują niż niejedna sieciówka. I chwała im za to. Dzięki temu nosimy się nie tylko modnie, ale i wygodnie. 
A po co mi to całe blogowanie? By bawić się modą, zaskakiwać i łamać granice. A przede wszystkim to po to, co wielokrotnie podkreślam, by pozwolić dzieciom na bycie sobą. Nie mamą czy tatą, czy koleżanką ze szkolnej ławki, tylko sobą, nawet w za dużym poncho siostry ;-) 

















video

poncho - Talc
szorty - Grain de chic
podkolanówki - Calcedonia 

Blog o modzie dziecięcej DwaRazyW
Moda dziecięca
Stylizacje dziecięce