15 listopada 2017

po szczecińsku

Kiedy spotkałam się z założycielkami marki od razu wiedziałam, że to co robią sprawia im ogromną radość. Pełne zapału do pracy uśmiechnięte dziewczyny, aż nie chciało się wychodzić.  
Pozytywnie zakręcone szczecinianki stawiają przede wszystkim na naturalne i trwałe materiały lokalnych dostawców. Przenoszą nas w zaczarowany świat Lam, które podobnie jak my mają swoją osobowość, zawód, historie i marzenia, którymi uwielbiają się dzielić. Każda jest stworzona ręcznie z dbałością o każdy szczegół oraz ubrana zgodnie z obecnie panującymi trendami mody. Lamy pochodzą z krainy Palamy, co też potwierdza ich paszport, z którym podróżują po świecie.
Jest też coś i dla mam (dla kotów też ;-)). Każdy AŻ box jest ręcznie pakowany z spersonalizowaną dedykacją. Mój odzwierciedla logo bloga i był dla mnie niespodzianką. I wcale nie prawda, że box jest tylko dla świeżo upieczonych rodziców, bo jego zawartość bardzo przypadła mi do gustu, a dzieci mam już całkiem duże. Peeling cukrowy z dodatkiem soli z Morza Martwego jest wprost rewelacyjny, idealnie wygładził moją skórę i przygotował do zimy, a zapachowa świeczka umila mi te jesienne szare i bure popołudnia. Jak widzicie pudełko znalazło wiele zastosowań. Jednego dnia śpią w nim Lamy, a drugiego kot.
Zaglądnijcie na stronę AŻ Studio. Znajdziecie tam jeszcze kilka ciekawych propozycji. Lada chwila święta, być może trzeba podpowiedzieć Mikołajowi, gdzie szukać świątecznych prezentów. 


Lama, Aż box Mama Aż Studio
sukienka Kids on the Moon