marzec





Ach jak ten czas szybko leci. Przewracam tylko kartki z kalendarza i mija kolejny miesiąc. Mam nadzieję, że już ostatni w klimacie zimy i ciepłych grubych ubrań. Z utęsknieniem czekałam na wiosnę. No proszę, jest w końcu i na dodatek przyniosła ze sobą dużo słońca, przynajmniej dziś. W końcu można będzie cieszyć się pogodą do woli. 
Marzec za nami i mała migawka tego co pojawiło się w tym czasie na Instagramie i Stories. 

Warsztaty florystyczne u marigoldflowers. Piękny box, który wykonałam samodzielnie widzieliście już we wpisie na blogu. Cieszył oko w moim domu bardzo długo. Instagramowi fani z pewnością zauważyli, że kwiaty w nim trzymają się zdecydowanie dłużej. 





Marzec upłynął w klimacie Świąt Wielkonocnych. Dość wcześnie w tym roku pokazałam Wam moje wariacje na temat świąt i zamknęłam je w kilku kadrach na blogu. Same święta w moim domu nie odbiegały od klimatu tego wpisu, ale były zdecydowanie bardziej stonowane. 






Przyjście wiosny się przedłużało, więc postanowiłam przynieść jej małą namiastkę do domu. Piękna magnolia, która zakwitła w moim mieszkaniu dawała nadzieję, że wiosna tuż tuż. 










Dom bez kwiatów jest ponury i pusty. Całe szczęście w moim domu tego nie doświadczysz. 










































Mój Instagram nie byłby mój gdyby nie było Oskara. Jest Waszym ulubieńcem i cieszę się, że po moich kadrach decydujecie się na zakup tak absorbującej rasy. Czesanie, pudrowanie jest uciążliwe, nie będę zaprzeczać, ale usposobienie tej rasy wynagradza to wszystko z nawiązką. 








... i w związku z tym, iż mam na co dzień wystarczająco dużo czesania, postanowiłam w pierwszy dzień wiosny zaszaleć i obciąć moje już zdecydowanie za długie włosy. Taki spontan. Jak Wam się podoba? 


Marzec w tym roku był chłodny, rzekłabym nawet mroźny i bardzo zimowy. Jednak nie dla wszystkich. Niespełna dwa tygodnie w temperaturach zdecydowanie powyżej 25C spędziła Wiki. Takiego prezentu na Dzień Kobiet jaki ode mnie dostała nikt chyba nie przebije ;-) a do kąpieli z żółwiami z pewnością będzie wracać pamięcią jeszcze wiele razy. Mam nadzieję, że już wkrótce powtórzymy to już całą rodziną. 








No to tyle Kochani, tych który do tej pory omijali Instagram szerokim łukiem, zapraszam na www.instagram.com/patrycjawalburg. Jak widać sporo się tam u nas dzieje. Z Facebooka rezygnuje. Dla mnie ta formuła się już dawno wypaliła. Instagram to zupełnie coś innego. Takiego mojego. 
Photobucket