Winter


Zima zaskoczyła Szczecin jak zawsze. Przyszła znienacka i jeszcze szybciej sobie poszła. Chyba tęsknię troszkę za tym śniegiem, ale takim prawdziwym po kolana. Kiedy byłam dzieckiem to były zimy. Teraz trzeba się cieszyć z tego co się ma. 
Zabrałam więc moją rodzinę tradycyjnie na spacer do lasu, choć śniegu było tyle co kot napłakał. No właśnie kot, średnio był zadowolony. Spoglądał na spadające płatki śniegu, ale mimo ciepłego swetra, który pożyczył mu Cocos, marzył tylko o powrocie na cieplutką kołderkę. Zdecydowanie miękki śnieżny puch nie jest dla niego. 

















Photobucket