pies i kot



W naszym nowym domu dbam o każdy nawet najmniejszy szczegół. Długo poszukiwałam ciekawych i nowoczesnych rozwiązań przyjaznych estetyce domu dla naszych zwierzaków. Nie łatwo wpasować się w surowy i minimalistyczny klimat jednocześnie dbając o wygodę kota i psa. Nie ma tu miejsca na klasyczny drapak dla kota, który straszy swoimi gabarytami, a przede wszystkim jest siedliskiem tony kurzu. Są jednak takie produkty, które wpisują się idealnie w stylistykę naszego nowego centrum dowodzenia. Produkty marek, które chcę Wam pokazać są estetyczne i proste w formie. 
Buda od Chloe`s Home dla psa była marzeniem Wiwiany nim jeszcze sam pies pojawił się w domu, a marzenia są przecież po to by je spełniać. Jest wyczekiwany przez Wiwianę przez wiele lat pies, jest i buda. Cocos ma jednak ogrom zabawek i w niedługim czasie pojawił się również pojemnik na zabawki. Czasami zamiast zabawek można tam znaleźć i samego psa. W nowym domu z racji dwóch poziomów rozpieściliśmy naszego psiaka jeszcze bardziej stawiając mu do dyspozycji ogromne jak na niego legowisko. Na co dzień jego miejsce jest w pokoju Wiwiany i jak tylko w końcu dojdzie  komoda, która uzupełni cały jego wystrój, pokażę Wam jak genialnie tam to legowisko pasuje. 
Żeby kotu nie było smutno trzeba było pomyśleć i o nim. Nie było to łatwe zadanie, gdyż do tej pory znał tylko klasyczną formę drapaka, a spał zawsze tam gdzie nie powinien. Ze spaniem dalej się nic nie zmieniło i w dalszym ciągu umycie zębów w naszym domu jest dość często niemożliwe, gdyż kot umywalkę wybrał sobie na legowisko, ale tak to z kotami już jest. Kiedy go nie ma w łazience jest na strychu lub wylegiwuje się na schodach blokując przejście. Jak widać w naszym domu rządzą zwierzaki.  Poszukiwania takiego drapaka, który nie zagraca przestrzeni, dopełnia estetykę, a co najważniejsze w tym wszystkim uszczęśliwa kota trwały sporo czasu. Mebel od mykotty był dla mnie dużym wyzwaniem. Nie byłam przecież pewna, że Oskar go zaakceptuje. Do tej pory tektura interesowała go wyłącznie w kartonach, w których uwielbia się chować, nawet w tych najmniejszych. Ku mojemu zdziwieniu nie było z oswojeniem żadnego problemu. Fakt, przez pierwsze kilka dni musiałam mu pokazać, że mebel ten służy nie tylko do leżenia, ale i do drapania i na to drapanie ja daję mu pełne przyzwolenie.
Tym sposobem nasz kot i pies są usatysfakcjonowani. My też, bo pies nie wchodzi nam do łóżka, a nawet jeśli to z czystym sumieniem odkładamy go w równie wygodne miejsce, a kot nie niszczy nam domu swoimi ostrymi pazurkami. 



















Photobucket